sobota, 30 kwietnia 2016

Jest cudownie :-)

Wiosna w pełni rozkwitła i nie mogę się wprost nasycić kolorami i zapachami, które rzucają urok na wszystkie zmysły naraz.
Pierwsze zwiastuny wiosny Anemone vilgaris - panują krótko, bo tylko dopóty, dopóki nie rozwiną się korony drzew. Zawilce kochają słońce i tylko w jego promieniach pokazują swój cały majestat.


Narcyze zakochane same w sobie :-)

i lecznicze pierwiosnki. 

Mijany przy drodze ozdobny krzew. 

I obsypane kwieciem gałęzie dzikiej jabłoni.

Nawet w pochmurne dni, wiosna ma swój specjalny klimat.Soczysta zieleń, mgły prawie jak z Avalonu...taka szczypta magii w realnym świecie :-)

ech, tu by się galopnęło przez nóżkę :-)
Bycie babą tak wchodzi w krew,że wszędzie widzi się ...trasy na galop :-)


Arab wkroczył w wiosnę jako poważny 9-latek. Wiekowo dogania swoją babę ;-)
(licząc wg ludzkich lat )

Te 9 lat to kamuflaż, ja tam nie mam złudzeń. Mentalnie dalej 3 - letni dzieciak, ciekawski i roztrzepany.



Arab szuka szuwarka :-) albo.....dzika.


Samotna grusza - nosi koronę jak królowa wśród śródpolnych miedzy.

A ma nad czym królować. Zarośla pełne soczystej trawy to idealne miejsce do spotkania bażantów, jeleni, saren i dzików. Arab miał pierwsze w życiu spotkanie z dzikiem, który zgrabnym galopem pokonał odległość nie większą niż 20 metrów od araba.
Cóż to było za spotkanie !
O ile zwierzyna płowa nie jest żadną atrakcją w terenie, tak dzik wystraszył araba nie na żarty.
Bo żeby tak araba z zaskoczenia brać, no nie uchodzi :-)