wtorek, 19 stycznia 2016

Dzień z życia araba XX


Napadało, nawiało i zaciągnęło Syberią. Arab od miesiąca ma ferie i leniuchuje, ale już niedługo:-)
Grubsza warstwa białego puchu pozwala na małe szaleństwa. Baba zabrała w końcu araba na wycieczkę, w góry, w las, poszurać kopytkami w śniegu.
Baba przyznaję,że trzeba było się namęczyć aby wejść na górę.



Za to w miejscu docelowym czekały na nich takie okoliczności natury. W tle kamieniołom - stare jak świat formacje piaskowca, za nimi zamarznięte jezioro, wokół biała cisza. 
No, może nie taka znów cisza, bo arab zwietrzył całkiem sporo zwierzyny, ludzi, psów etc :-)


Na miejscu baba musiała się napić.
Herbatka aroniowa na rozgrzewkę była jak pocałunek lata. Arab dowiózł na górę zapasy jadła i picia:-).  Marchewki też dojechały w sakwach specjalnie z myślą o strudzonych wierzchowcach.
Sama trasa zajęła arabowi ponad 2 godziny i tylko dlatego,że pogubili trasę i wracali z powrotem na szlak. Baba się cieszyła ogromnie z towarzystwa bo jak nic, na pewno zgubiłaby araba.
Ale powszechnie wiadomo,że baba nie ma za grosz orientacji w terenie :-)


Za to na wiosnę dotrą tam bezbłędnie. Trasa do powtórki w cieplejsze, kwietniowe dni.





piątek, 1 stycznia 2016

Nowy rok 2016

Jeśli Nowy Rok to tylko z arabem. Z racji sporych mrozów i bezśnieżnej aury, baba zabrała araba na spacer w ręku. Dopóki mrozy nie odpuszczą ( lub pojawi się śnieg) nie ma co marzyć o jeździe. Warunki są delikatnie mówiąc trudne. Konie niechętnie poruszają się nawet po pastwisku, więc baba rozpoczęła nowy roczek spacerując z arabem po okolicznych lasach.
Taki zmrożony świat nas przywitał 1 stycznia.




Surowy, mroźny krajobraz ...

Arab nasłuchuje i pilnuje baby. Koń pilnująco - strzegący ..... nie tylko uszami ;-)



I nie po to baba targa araba,żeby nie było atrakcji. Wiadomo przecież,że nawet zmrożona trawa w lesie smakuje lepiej niż ta na pastwisku.


Tylko mnie kochaj babo w tym nowym roku ;-)





Ech, tylko baba wie, ile miejsca w jej serduszku zajmuje arab. 
Baba w tym roku o dziwo nie przyłożyła się do postanowień noworocznych. Wyszła z założenia,ze "Ten na górze" ma za duży ubaw słysząc o jej planach. Więc bierze to co przyniesie jej nowy rok z otwartymi rękami i sercem. 
I jest pewna,że 2016 będzie lepszy niż jego poprzednik :-]